Pomorski Przewodnik Turystyczno - Krajoznawczy.

Czytaj więcej

Zapraszam do czytania, oglądania i komentowania

Jaro Reski
Czytaj więcej

Podziel się swoją historią, czekam na listy

Jaro Reski
Czytaj więcej

Złota przyroda Pomorza Zachodniego w naszej fotogalerii

Kraina Poplątanych Dróg
Czytaj więcej

Zapraszam do czytania, oglądania i komentowania

Jaro Reski
Czytaj wiecej

Tu, gdzie słońca blask...i morza szum

Kraina Poplatanych Dróg

Friday, 19 August 2022

Ińskie Karaiby

 

Dawno, dawno temu, a może i dawniej, chudy jak maszt brygu sezonowy pirat ze Śląska, w ciut za obszernych tęczowych bermudach i w smolistej chustce na ryżym łbie, zsuwającej mu się fantazyjnie na jedno oko, ściskając w dłoni flaszkę po dopiero co wysączonym napoju rumopodobnym „Seniorita”, służącą mu teraz za lunetę do wypatrywania co ponętniejszych, smakowicie wysmażonych na mulatki wczasowiczek, przyśpiewując sobie lekko fałszywie „Sanofdżameeeejka!!!”, usiłował porwać w tan plaży co piękniejszy łan.
Skończyłoby się to zapewne jakąś większą chryją, może nawet i krwawą bitwą pod Sołtyskami – bo już ku niemu sunęły groźne miejscowe ludojady, gdyby w odpowiednim momencie nie wypłynął był od strony „Łącznościowca” wielgaśny płetwal błękitny w jednoczęściowym, dzierganym z elanowłóczki kostiumie kąpielowym, z którego można byłoby wykroić niezły włok do łapania marlinów pod Kajmanami.
„Wisiekchulero! – zawołał – Znowujżesz ciebie palma łodbiła, pierunie jełopiasty! Dawojno mietutaj!”.
Na to piracina zbladł niczym żagiel na słońcu, i rzekł, zezując na płetwala:
„Bacha: ma mama… Żona, znaczy się…”.
Po czym, jak szkuner, któremu orkan na Jamajce strzaskał ster i stępkę, podryfował ślamazarnie ku swej lubej Baszce, na odchodnym rzucając sentencjonalnie w tłum:
„Ciężka je rzyć, ale trza żyć!”.

Poczytaj sobie

Wednesday, 17 August 2022

Zachód słońca na Drodze Kota. Tuż za Reskiem.


  W tym miejscu, o tej samej porze, tyle że dawno, dawno temu, razem ze starszym bratem znaleźliśmy tajemniczy balon. A raczej to on nas znalazł, lądując niemalże na naszych głowach. Był to zachodni aerostat meteorologiczny, a może szpiegowski… Z tego cośmy odkryli w koszu oraz z samego balonu mój brat, sprytniejszy niż sam Pomysłowy Dobromir, sklecił kilka wariackich zabawek. Mówił, że dwa takie balony wystarczą do zbudowania rakiety na Księżyc. Z tego właśnie powodu jeszcze przez kilka kolejnych tygodni wymykałem się wieczorem na pole, mając nadzieję na upolowanie kolejnego aerostatu… i marząc o locie na Srebrny Glob. A było to jeszcze przed tym nim Orzeł wylądował (lub nie wylądował, jak dowodzą niektórzy…).

Poczytaj sobie

Linki

Twitter Facebook Instagram You Tube Behance wordpress RSS Feed Email Pinterest

Popular Posts

O blogu słów kilka

Drogi mają to do siebie, że zwykle plączą się niemiłosiernie. Moje drogi życiowe są zaś mocno splątane z zachodnią i środkową częścią Pomorza, które samo w sobie jest jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną Krainą Poplątanych Dróg. A dlaczego? Dowiesz się tego - wędrując drogami bloga mego!

Szukaj w blogu


About Me

My photo
Poplatanymi drogami idę przez życie...

Followers

BTemplates.com

Blogroll

About

Copyright © Kraina Poplątanych Dróg - kpdreskiego | Powered by Blogger
Design by Lizard Themes | Blogger Theme by Lasantha - PremiumBloggerTemplates.com